Logo



WYWIAD Z KS. ADAMEM ŻEMŁĄ

Na początku pragnę Księdza bardzo serdecznie powitać w imieniu całej naszej wspólnoty parafialnej jako nowego duszpasterza i życzyć na progu posługi „u Piusa X” owocnej służby Bożej,

Na początku pragnę Księdza bardzo serdecznie powitać w imieniu całej naszej wspólnoty parafialnej jako nowego duszpasterza i życzyć na progu posługi „u Piusa X” owocnej służby Bożej, czerpiąc siły z przykładu świętości naszego patrona Piusa X – papieża Eucharystii oraz opieki Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.

Proszę na wstępie o kilka słów o sobie.

Pochodzę z Pszczyny. W tamtejszej, macierzystej parafii p.w. Wszystkich Świętych, gdzie stawiałem moje „pierwsze kroki” w chrześcijańskim życiu i rozpocząłem służbę ministrancką. Moje dalsze losy związały się z nowopowstającą parafią Podwyższenia Krzyża Św., gdzie kontynuowałem służbę przy ołtarzu, później moje życie duchowe kształtowało się we wspólnocie Odnowy w Duchu Św.


POWOŁANIE - Proszę nam opowiedzieć o swojej drodze powołania do kapłaństwa.


Moje powołanie „kiełkowało” już w szkole podstawowej, szczególnie podczas posługi przy ołtarzu. Dużo zawdzięczam kapłanom naszej nowopowstającej Parafii, którzy jednocząc w Bogu wspólnotę parafialną, byli świadkami Chrystusa. Powołanie do kapłaństwa kształtowało się we mnie szczególnie w czasach szkoły średniej (Technikum Elektroniczne w Katowicach-Piotrowicach) w okresie przedmaturalnym. Pamiętam, jak w klasie maturalnej rozmawialiśmy z kolegami na tematy religijne, nie wiedząc, że później spotkamy się w seminarium (trzech z naszej klasy służy Bogu w kapłaństwie). Po maturze podjąłem studia techniczne, będąc jednak otwartym na głos Boży, po ukończeniu I roku, zgłosiłem się do Wyższego Seminarium Duchownego w Katowicach. Po 6 latach formacji, 16 maja 1992 przyjąłem święcenia kapłańskie z rąk ks. Abpa D. Zimonia.


POSŁUGA – Ma ksiądz za sobą więc 18 lat posługi kapłańskiej, proszę nam opowiedzieć o parafiach, do których został ksiądz posłany i o doświadczeniach duszpasterskich z tamtych lat.


W czasie mojej formacji seminaryjnej poznałem różne formy duszpasterstwa, uczestnicząc w rekolekcjach dla ministrantów, Dzieci Maryi, Ruchu Światło-Życie, niepełnosprawnych oraz Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Jak już wspomniałem, moje przygotowanie do kapłaństwa zbiegało się z budową nowej świątyni w mojej rodzinnej parafii, gdzie miałem okazję włączyć się w różne formy posługi duszpasterskiej zakrystia, kancelaria, posługa chorym, pielgrzymki).

Te wszystkie doświadczenia były wielkim bogactwem u progu mojej posługi kapłańskiej, którą rozpocząłem na zastępstwach wakacyjnych w Śląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu oraz w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku.

Pierwszą wspólnotą, do której zostałem posłany była parafia M. B. Bolesnej w Rybniku, gdzie posługiwanie chorym w szpitalach szczególnie umacniało moją posługę kapłańską.

Następną placówką była parafia Wniebowzięcia NMP w Wodzisławiu Śl., która zbliżyła mnie do pracy z młodzieżą wymagającą szczególnej miłości w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym.

Później przyszedł czas na mniejszą parafię w Przyszowicach. W tej wspólnocie przeżyłem konsekrację biskupią tamtejszego parafianina, ks. bp Stefana Cichego, obecnie bp diecezjalnego diecezji legnickiej. Specyfiką tamtejszej parafii był żywy kult św. Anny, potwierdzany licznymi pielgrzymkami.

Nowe Tysiąclecie rozpocząłem posługą w sąsiedniej parafii M.B.Różańcowej w Rudzie Śl. 1. Chcę dodać, że byłem mile zaskoczony w pierwszych dniach mojej posługi w tej parafii przez wielu z parafian, którzy okazali mi oznaki życzliwości, pamiętając mnie z posługi u M.B.Różańcowej.

Następnie drogi woli Boże zawiodły mnie do Jastrzębia-Zdroju do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tam doświadczyłem olbrzymiego bogactwa grup parafialnych oraz bardzo serdecznych więzi duszpasterzy z parafianami.

Z Jastrzębia zostałem posłany do młodej parafii w Katowicach-Brynowie p.w. św. Rodziny, skąd już trafiłem – Bożym zrządzeniem – do św. Piusa X.


Wspomniał ksiądz posługę u M.B.Różańcowej, wielu pamięta księdza jako duszpasterza pielgrzymek i innych wyjazdów do miejsc kultu. Czy będzie ksiądz towarzyszył również nam na „pielgrzymich szlakach?”


Mam nadzieję włączyć się w tradycje pielgrzymkowe tej wspólnoty, towarzyszyć Wam modlitwą i posługą. Jestem otwarty na inicjatywy w tym zakresie. Najpierw pragnę przyjrzeć się temu, czym żyje parafia, przyjąć to, co już wypracowała i przejąć to, co przyniosło dobre owoce. Jestem otwarty na dialog, sugestie i kontakt z każdym z Was przy okazji różnych spotkań.


Chciałabym zapytać jeszcze o księdza zainteresowania, hobby?


Szeroko patrzę na życie, przestrzenią moich zainteresowań jest muzyka (rockowa, elektroniczna, poezja śpiewana), technika (zagadnienia elektroniczne). Dobrze czuję się w górach zdobywając szczyty. Stwarzają one klimat refleksji, ciszy, pokonywania słabości, ciekawych spotkań z ludźmi. W miarę możliwości do gór chętnie wracam, tam nabieram sił i próbuję się odnaleźć. Jestem otwarty na technikę, od kilku lat próbuję odkrywać jej dobrodziejstwa (komputer), choć jest tu jeszcze wiele do nauczenia…



Jak będzie wyglądała posługa duszpasterska w naszej parafii?


Została mi powierzona opieka nad ministrantami, troska o kandydatów do bierzmowania, która łączy się z katechizacją w tutejszym Gimnazjum, oraz prowadzenie spotkań Kręgu Dyskusyjnego. Szukam dróg dotarcia do każdego człowieka, chcę służyć każdemu z Was, zasiewać dobro, którego owoce Bóg może pomnożyć. Wiem, że wielkim wyzwaniem jest praca z młodzieżą, ich zrozumienie, towarzyszenie w ich problemach. Pragnę uczyć ich tego, co dobrego wnoszą w Kościół i ukazywać im, jak walczyć o to, co szlachetne i trwałe.


Dziękuję bardzo za wywiad, zapewniając jednocześnie o modlitwie w codziennym posługiwaniu każdemu z nas, parafian św. Piusa X.




                                                                            Rozmawiała: Katarzyna Górecka

do góry


wstecz